Dawno, dawno temu, jeszcze w czasach liceum, przestałam rysować. Nie wiem do dziś, dlaczego, chociaż myślę, ze dojazdy, nauka, inne zajęcia zdominowały mój czas na tyle, że przestałam mieć na używanie ołówków czas i chęci.
Przypomniałam sobie o nich po wielu latach... W 2007 roku natknęłam się na fotorealistyczne prace w internecie i po prostu poczułam, że wzywają mnie ołówki. Pełna obaw, bo pamiętałam moje rysunki z liceum i z perspektywy czasu nie uważałam, żeby były przesadnie dobre, zaczęłam szkicować swój pierwszy od dawna portret.
I tak w 2008 roku powstał portret Gregory'ego House'a, portret rysowany trzy dni z drżeniem serca. Myślę, że nie wyszedł tragicznie, a dumna jestem z siebie po dziś dzień (pomimo tego, ze zawsze do swoich rysunków mam wiele zastrzeżeń, bo wiem, że są lepsi ode mnie i że mogłam pewnie zrobić wiele rzeczy lepiej)...
Teraz też zdarza mi się zaliczyć dłuższe przerwy w rysowaniu, jednak tamta niemal 10-letnia była najdłuższą. Gdyby wtedy ktoś mi powiedział, ze jeszcze wyciągnę swoje ołówki, popukałabym się w głowę... ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunek. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 marca 2015
wtorek, 24 marca 2015
Thranduil - work in progress
Ok, więc od jakiegoś tygodnia pracuję sobie wieczorami nad elfim królem, Thranduilem...
Te włosy doprowadzają mnie do szaleństwa, więc idzie mi nieco topornie, ale z dnia na dzień włosów przybywa, więc jest nadzieja, że za kilka dni skończę i będę mogła zaprezentować ukończony rysunek.:)
wtorek, 10 marca 2015
Kobieta w czerwieni
Pierwowzór tego rysunku zobaczyłam dawno temu na portalu, którego dziś już nie ma: rysuj.pl. Użytkowniczka, która go narysowała, miała nick Mirella. Od tamtej pory "chodził" za mną wiele miesięcy. Narysowałam go ostatecznie w 2013 roku.
"Rysuja" może nie ma, ale jest jeszcze digart.pl, gdzie można znaleźć pracę Mirelli. Ona sama wzorowała się na tym zdjęciu.
Ja również korzystałam z tej fotografii, od Mirelli biorąc tylko pomysł na kolor farby. Zdjęcie spodobało mi się bardziej z tego względu, że widać o wiele lepiej zarysowane pod skórą mięśnie, które w rysunku są potraktowane dość ogólnikowo. Mirella jeszcze bardziej ogólnikowo potraktowała schowane pod suknią z farby pośladki i nogi, co, pomimo ładnego wykończenia przez nią tych obszarów, średnio mi się podobało. Powstała więc moja wersja, którą prezentuję już bez dalszych wstępów. ;)
Zdjęcie rysunku niestety nie jest najlepsze, aparat zgubił część cieni, czerwień też nie jest oddana zbyt wiernie.
![]() |
Format A2, ołówki HB,- 8B, miękkie pastele i kredka akwarelowa
wtorek, 24 lutego 2015
Na dobry początek, czyli Arya Stark
Portret Aryi- czyli pierwszy z planowanej serii portretów bohaterów "Gry o tron", serialu, który podoba mi się na równi z powieściami, na podstawie których powstał...
Arya jest jedną z moich ulubionych bohaterek i zapewne dlatego zaczęłam właśnie od niej. Nie powiem, żeby było łatwo, bo rysunek przeleżał wiele tygodni, nim w końcu postanowiłam spróbować go dokończyć... Właściwie miałam go wyrzucić, bo skończywszy prawą stronę tła, włosy, ubranie i prawą stronę twarzy stwierdziłam, że pomimo włożonego wysiłku nie udało mi się zachować podobieństwa. Cieszę się, że dałam mu odpocząć trochę w teczce i że podjęłam jeszcze próbę dokończenia.
Starałam się oddać maksimum szczegółów, do których nigdy nie mam cierpliwości, niestety... ;)
Format A3, ołówki HB, 4B i 6B
Subskrybuj:
Posty (Atom)


